niedziela, 5 marca 2017

fakty o mnie

Hejka hej!
Na moim blogu niedawno wybiło 1000 wejść. Jestem z tego powodu bardzo zadowolona! :)
Dzisiaj postanowiłam przybliżyć Wam troszkę swoją osobę dlatego napisze kilka faktów o mnie.

1. Pochodzę z malutkiej miejscowości między Olsztynem a Lidzbarkiem Warmińskim (woj. warmińsko-mazurskie)
2. Uczę się 80 km od miejsca mojego zamieszkania, mieszkam w internacie
3. Od ponad roku mam najlepszego chłopaka pod słońcem :)


4. Czytam książki, najczęściej kryminały lub lekkie książki dla kobiet
5. Jestem uzależniona od czekolady. Dla mnie to niestety nie jest śmieszne czy urocze (czekolada to używka)
 6. Jest to mój drugi blog. Poprzedni został kilka lat temu przeze mnie usunięty.
7. Nie chcę prowadzić bloga pod współprace, założyłam go raczej po to aby poznawać ludzi, pisać o pasjach i rzeczach które sprawiają mi przyjemność oraz czerpać inspiracje.
8. Spędzam bardzo dużo czasu w internecie co nie jest dobre.
9. Uwielbiam sobie włączyć czasami muzykę i tańczyć jak głupol
10. Kocham spacery w nocy
11. Uwielbiam pływać, spędzać czas w wodzie i na plaży
12. Moją ulubioną porą roku jest lato (jak pewnie większości osób, haha :D )
13. Mam starszą siostrę i młodszego brata
14. Dwa psy (Szarik i Niko), kotkę (Mimi) oraz rybki

15. Jestem śmieszkiem :D


Kiedyś napisze więcej i więcej, haha :D
buziaki :)

środa, 1 marca 2017

Mini recenzja - Avon naturals body lotion wanilia i drzewo sandałowe

Hejka hej!
Kończy się nasza zła zima. Może nie taka zła, bo w tym roku w moim rejonie nie było jakoś wybitnie zimno. Skóra w czasie zimy lubi się przesuszać i niszczyć. "Niszczyć?" zapytacie. Tak, zimą nosimy spodnie, skóra nie ma dopływu światła dziennego czyli brak witaminy D która jest bardzo ważna. Ochłodzenia także źle wpływają na jej stan. Przychodząc z zimnego dworu do ciepłego mieszkania także jej nie pomagamy. Są to czynniki, których nie da się ominąć lub im zapobiec. Można jednak smarować się wszelakimi balsamami.

Moim ulubieńcem, na zimową porę, jest balsam z Garniera ale o nim napiszę kiedyś coś więcej :)



Wspomniany w tytule balsam jest drugim, który tej zimy testowałam. Znalazłam go w szafce mojej sisterki (która wraca do mnie już w niedzielę! ♥  może Wam ją pokaże). Zamówiła go kiedyś z Avon'u i z tego co wiem kosztuje ona tam ok 10 zł więc stosunkowo mało.

Balsam jest o zapachu wanilii i drzewa sandałowego. Wanilia jest bardzo wyczuwalna więc jak ktoś jej nie lubi to niestety. Jest to zapach jednak lekko chemiczny. Drzewa sandałowego jako tako w nim nie wyczuwam.

Konsystencja tego malucha jest lekko kremowa, szybko się wchłania i pozostawia na skórze delikatną powłoczkę, która z kolei nie klei się. Balsam ma pojemność 200 ml czyli nie jest ogromny. Łatwo go zużyć, więc jeśli ktoś jest zainteresowany to warto go kupić i przetestować.


Jego minusem jest słabiutkie nawilżenie. Nie nadaje się on do mocno przesuszonej skóry jednak na wiosnę, po renowacji skóry jest ok.

PLUSY I MINUSY:
+cena
+nie zostawia tłustego filmu
+szybko się wchłania
+pojemność do testów
+/- zapach
-słabe nawilżenie

czwartek, 16 lutego 2017

Perfecta oczyszczanie peeling gruboziarnisty

Hejka hej!
Kocham promocje! Mówię Wam haha, nawet takie o 10 groszy :D Tak jak w przypadku pewnego peelingu.
Jest to peeling firmy Perfecta z serii oczyszczanie. Chciałam kupić jakąś maseczkę ale wiecie, promocja hahah :D
Gruboziarnistego peelingu jeszcze nie miałam, więc mówię "a co mi tam". Kupiłam. Teraz powiem Wam działanie tego produktu, które zapewnia nam producent.
DZIAŁANIE
*skutecznie oczyszcza i usuwa martwy naskórek
*wygładza skórę, dodaje energii i witalności
*odświeża cerę i nadaje jej ładny, zdrowy koloryt
*zmniejsza ryzyko pojawiania się podrażnień wywoływanych bakteriami

Jakie jest moje zdanie na temat tego produktu?
ZAKOCHAŁAM SIĘ! Od pierwszego użycia. Te ziarenka w nim są naprawdę grube, konsystencja zbita nic z ręki nie wyleci przy nakładaniu. Zapach jest przyjemny, nie za ostry, też nie chemiczny. Skóra po zrobieniu peelingu była wygładzona, rano obudziłam się z dalej gładką buźką. Super oczyszcza, zmniejsza wydzielanie sebum! To dla mnie największy plus. I cena! Kosztował 1,49 zł. Cena przed promocją to 1,59 zł haha :D Ale oj tam. Kupiłam i nie żałuję, będę kupowała tylko ten peeling <3

Miałyście już kiedyś ten peeling? Używacie jakiegoś innego który jest dobry? Piszcie w komentarzach, uwielbiam testować nowości!


poniedziałek, 6 lutego 2017

Mój styl w garstce - inspiracje ♥

Hejka hej!
Dzisiaj wróciłam do szkoły i jestem mega załamana ale mam nadzieje, że mi przejdzie i złapie wenę. w końcu to tylko 3 miesiące.

Dzisiaj chciałabym przybliżyć Wam mój styl, to co mi się podoba, czym się inspiruję. Zdjęcia z posta nie są moje! Pochodzą ze strony zszywka.pl która jest moją ulubioną stroną z inspiracjami. Często na nią wchodzę kiedy nie mam inspiracji np. do działania.

Jestem minimalistką. Masa pasków różnych grubości i położenia, kropek, ciapek - jakoś mnie nie kręci. Ubrania u mnie muszą wyglądać schludnie i ładnie. Moje ulubione kolorki to czarny, biały, szary, bordowy, brązowy i niebieski.
Swetry
Ulubioną częścią garderoby są sweterki! Ja uwielbiam jak mi jest cieplutko! Oczywiście nie w lato - letnią porą zwykły t-shirt. Ale zima... Brrr. Jak dobrze, że się powoli kończy. Ale do rzeczy. Sweterki oczywiście duże i ciepłe! W basic'owych kolorkach.


 All black 
Czarny kolor pasuje mi do wszystkiego. A czarny z czarnym to już w ogóle magia. Uwielbiam ubierać czarne ubranka, wszystkie! Najgorzej jest jak wchodzę do miejsca dobrze oświetlonego i okazuje się, że nałożyłam równe odcienie czerni... :(
 Paznokcie
 Ostatnio miałam hybrydę i moje paznokcie są okropne. Ale jak są w dobrym stanie lubię mieć je pomalowane. Co ja gadam? Nienawidzę mieć nie pomalowanych! Kolory to zależy od nastroju haha. Lubię mieć ciemne paznokcie a czasami delikatniusie np. pastelowe odcienie różu. Kobietki...


 Biżuteria
 Biżuteria koniecznie delikatna! Kolczyki, "leciutki" naszyjnik i bransoletka. Uwielbiam. Najbardziej te złote lub w kolorze złotym.


Włosy
MARZE o długich włosach :( Nie mogę się doczekać aż moje w końcu będą do pasa. Zapuszczam i niedługo pojawi się o tym post. Chciałabym mieć takie ładne blond przejścia. Jestem blondynką ale bardzo jasnych włosków nie mam.

 Koronka
W tym temacie nie mogę powiedzieć zbyt dużo. Zakochałam się w koronkach i tyle. Są takie delikatne i kobiece, przepiękne

 
 
Jak Wam się podoba taka forma posta? Jaki jest Wasz styl? podobny do mojego czy zupełnie inny? Piszcie! Uwielbiam czytać Wasze opinie i opowieści ♥

środa, 1 lutego 2017

Zimowa pielęgnacja mojej twarzy ♥

Hejka hej! Z dniem dzisiejszym rozpoczynamy luty - podobno jeden z najzimniejszych miesięcy w roku. U mnie na termometrze -1 a u Was? haha😁

Jako, że jest to praktycznie ostatni miesiąc naszej super mroźnej zimy postanowiłam napisać posta dotyczącego mojej pielęgnacji twarzy zimą. Jest to bardzo wymagająca pora roku. Zimno, mróz, zmiany temperatury, wiatr, śnieg. Wszystkie te czynniki w jakimś stopniu wpływają na naszą cerę. Ważne jest aby odpowiednio o nią zadbać i nie mamy się czego bać 😊

Na samym początku powinnam wspomnieć jaka jest moja cera. Strasznie trudno to określić. Czasami jest tłusta, czasami sucha. Zdarza się nawet, że jest normalna i nic jej nie potrzeba. Codziennie rano i wieczorem myję buźkę bardzo dokładnie. 

Do tego celu używam dwóch żeli oczyszczających. Pierwszy, który jest ze mną dłużej, marki Ziaja. Bardzo lubię tą firmę jak zresztą zaraz się przekonacie 😁 Żel z serii "liście manuka" jest przeznaczony dla różnych rodzai cery, co dla mnie jest na WIELKI plus! Świetnie oczyszcza i jest bardzo delikatny przez co nie szczypie nas buzia ani oczy. Dobrze się pieni a jego buteleczka wyposażona w pompkę jest poręczna i wygodna do stosowania produktu. Mam go od 5 miesięcy, używam codziennie i mogę jeszcze miesiąc poużywać! Bardzo wydajny!

Kolejny żel z firmy Nivea, którą z kolei dopiero zaczynam testować, jest u mnie nowością. Nigdy go nie miałam, więc za dużo nie mogę powiedzieć. Bardzo dobrze oczyszcza twarz, granulki ma delikatne, ponieważ jest to żel peelingujący. Jego zapach... Właśnie, zapach. Pachnie tak pięknie, tak świeżo! Kocham używać go rano!

Przed myciem twarzy wieczorem zawsze zmywam makijaż. Co jest bardzo ważne, ponieważ sam żel raczej sobie z tym nie poradzi. Do tego używam płynu dwufazowego do demakijażu firmy Ziaja. Jest to moje drugie opakowanie i używam tylko tego. Kiedyś kupiła go sobie moja siostra i przyznam, że podkradałam go jej, haha. Dobrze zmywa makijaż i zostawia na buzi śliską powłokę, której ja nie odczuwam dłużej niż 2 minutki. Mi oczu nie podrażnił ale z takimi kosmetykami u rożnych osób jest "różnie". 

Kremy. Zimą bardzo ważne, ponieważ chronią skórę przed działaniem atmosfery. Maść witaminowa służy mi jako krem nawilżający po umyciu buzi wieczorem. Smaruje nią buzie jak zwykłym kremem a rano twarz jest gładka i wyrównana. Kiedyś przeczytałam o tym w internecie i stosuję już kilka miesięcy. Może i Wy się przekonacie ;)

Wazelina biała i krem firmy Kaufmann są bardzo dobre na miejsca które lubią się przesuszać. Przed wyjściem na dwór zawsze smaruję okolice oczu i nos wazeliną lub tym kremem i nie boję się o przesuszenie czy popękaną skórę. 

Czasami wyskakują mi jakieś krostki na które nie mam dużego wpływu, taki typ cery. Smaruję je wtedy maścią cynkową lub żelem punktowym z Ziaji (znowu, to nie reklama haha). Maść cynkowa jest ze mną od wielu lat i śmiało mogę polecić - na wypryski bardzo dobra. Żel punktowy to u mnie nowość, dopiero testuję ale sprawdza się nieźle. 

Warto pamiętać, że kosmetyki to nie wszystko. Zimą ważne jest aby pić dużo wody. Nawet więcej niż latem! Odpowiednia dieta jest równie ważna!

Macie któryś z tych kosmetyków? U Was też spisują się tak samo dobrze jak u mnie? Czy może polecacie coś innego? 






poniedziałek, 23 stycznia 2017

♥ Rocznica ♥

 WŁĄCZ PRZED LEKTURĄ :)

GDYBYŚ KIEDYŚ WE ŚNIE POCZUŁA, ŻE OCZY MOJE JUŻ NIE PATRZĄ NA CIEBIE Z MIŁOŚCIĄ, WIEDZ, ŻEM ŻYĆ PRZESTAŁ. 
~ Stefan Żeromski ~

Niedawno obchodziłam razem z moim mężczyzną bardzo ważny dla Nas dzień. Mianowicie rocznicę Naszego związku. Nie potrafię uwierzyć, że ten rok tak szybko minął. 


Z tej okazji postanowiłam zrobić mu małą niespodziankę. Mieliśmy spotkać się tego dnia, dlatego była to super okazja. 


365 POWODÓW ZA KTÓRE CIĘ KOCHAM 

Długi czas przed rocznicą zastanawiałam się co byłoby trafnym wyborem. Jeśli chodzi o prezenty lubię dawać takie, które są przydatne. W grudniu okazji do ofiarowania prezentu było sporo. W zasadzie nie sporo 😂 tylko mikołajki i święta 😂 Mój chłopak dostał wtedy prezenty, które chciał i które mu się przydadzą. Rocznica nie jest dla Nas dniem gdzie mamy dawać sobie różności tylko spędzić ze sobą czas. Tak zamierzyliśmy. Drobne upominki nie były przewidziane

Mój wybór padł na dosyć popularny prezent, czyli "365 powodów za które Cię kocham". Gdyby ktoś nie rozumiał, dlaczego 365 - tyle dni ma calutki rok. Rocznica wydaje mi się najbardziej stosowną okolicznością na którą ten prezent się nada. Oczywiście walentynki też są świetne!

Widziałam w internecie, że taki prezent można kupić! Koszt waha się pomiędzy 30 a 60 złotych. Niestety nie ma tam naszych prywatnych "powodów" tylko te najbardziej popularne. 

Zrobienie tego upominku zajęło mi 2 TYGODNIE! 

 Na samym początku wypisałam 365 powodów. Nie było to aż tak trudne, ponieważ mamy ze sobą dużo, dużo wspomnień :) Następnie pocięłam kolorowe karteczki na, których napisałam każdy powód, zwinęłam je w rulonik, owinęłam gumeczką i do pudełka. 

Na zdjęciach są tylko przygotowania. Efektu końcowego niestety nie pokaże :D malutkie pudełeczko okleiłam naszymi wspólnymi zdjęciami i na sam koniec obwiązałam czerwoną wstążką.  

Czy taki prezent sprawia radość?
Ja, powiem szczerze, obawiałam się, że tym upominkiem nie trafię. Okazało się zupełnie inaczej, mój chłopak od razu otworzył i zaczął czytać, haha :D do tej pory przeczytał już połowe i jest zachwycony. Wydaje mi się, że to zależy od osoby :) 

Uśmiech drugiej osoby jest bezcenny :)

Moim upominkiem były piękne róże, kocham te kwiaty! ❤